30.05.2021
niedziela
Głowno Gold Race
I
11-12.09
sob.-nie.
Wyścig Trzech Lilii Skierniewice`21
II
Opis tras Wyścigu Trzech Lilii

Nim ruszycie na podbój Skierniewic, przeczytajcie opis czekających Was trzech etapów.

To unikalny w Polsce wyścig odkrywający trzy oblicza kolarskiej sztuki. Wyścig składa się z jazdy indywidualnej na czas, kryterium ulicznego i klasycznego wyścigu ze startu wspólnego

Etap I: indywidualna czasówka

Pierwszy etap to niby najprostsza szosowa konkurencja: jazda indywidualna na czas.

Ale jak to często bywa, to, co z pozoru proste, w rzeczywistości okazuje się trudne w realizacji. Nieraz i piekielnie trudne. Tak samo jest i z tą kolarską próbą. Wymaga ona od zawodników bardzo dużo. Ot choćby odizolowania się od zewnętrznych sytuacji, które mogą utrudnić osiągnięcie skupienia, potrzebnego do idealnie równej jazdy. Tutaj choćby minimalne wybicie z rytmu może kosztować Was utratę cennych sekund. Nie bez powodu kolarze mawiają, że areodynamiczna sylwetka, kosmiczna geometria ramy i koła stworzone do tej próby bicia jak największych szybkości na asfaltowej drodze.

Zadbaliśmy o zapewnienie Wam jak najlepszych warunków do zanurzenia się w tej piekielnie szybkiej rywalizacji.

W sobotę 15 maja start czasówki będzie odbywać się spod bram firmy Veka. To stamtąd wyruszycie na dziewięciokilometrową trasę. Pierwsze dwa kilometry to przypominający pas startowy z największych lotnisk odcinek. Poprowadzi Was on szeroką ulicą Sobieskiego. Wiejący tam wiatr sprzyja do szybkiego startu.

Na drugim kilometrze trochę niewygodny skręt w prawo. Trzeba nieco zwolnić, by zmieścić się w zakręcie. Ale jest też pozytyw: macie moment wytchnienia od ciągłego pedałowania oraz napiętych mięśni niezbędnych do utrzymania aerodynamicznej naciągniętej pozycji. To wyzwanie, aby z prędkości sięgającej ponad pięćdziesiąt kilometrów na godzinę tak wejść w zakręt, by z wyjść z niego mając na liczniku nie mniej niż 35 km/h. Czeka już na Was bowiem kolejny odcinek, gdzie zderzycie się z inną barierą. Niby nie jest pod górę, niby to otwarta przestrzeń – ale to właśnie tu będzie wiać Wam w oczy. Zachowajcie czujność, aby nie rzucić się zbyt mocno do walki z oporem powietrza. Ta dwukilometrowa prosta może się Wam dłużyć i dłużyć.

Ostatnie metry przed zbliżającym się szybko nawrotem mogą wydać się Wam nieco lżejsze. Zwłaszcza że jest tam minimalny spadek. Ale największym błędem, jaki możecie popełnić to stracić czujność tuż przed bardzo ważnym manewrem: zawracaniem.

Nawrót o 180 stopni da kolarzom przewagę nad triathlonistami. Bo spryt w zmianie przełożeń przed, a w szczególności po wyjściu z nawrotu pozwoli na urwanie kilku sekund. Kto takiego sprytu nie wykaże, ten poniesie straty. Czy powrót oznacza, że będzie już z górki? Nie nie dla prawdziwych czasowców, którzy z kilometra na kilometr produkują coraz więcej pieczącego kwasu mlekowego, który rozlewa się w ich mięśniach czterogłowych.

Dal kolarzy, którzy zmierzą się z tą prawdziwą próbą na czas włodarze Skierniewic zamykają ważną arterię części przemysłowej miasta.

Baza zawodów będzie zorganizowana przy firmie Veka, która jako oficjalny sponsor otwiera swe bramy firmy. W ten sposób zapewni Wam jak najlepsze warunki do zaparkowania samochodów i łatwego przejścia do rejestracji na wyścig.

Etap II: miejskie kryterium

Drugi etap Wyścigu Trzech Lilii to najbardziej widowiskowa konkurencja kolarstwa szosowego. To jednocześnie najbardziej dynamiczny charakter współzawodnictwa.

Miejskie kryterium.

Powtarzalność przejazdu zawodników na krótkiej pętli daje kibicom możliwość bieżącego śledzenia tej konkurencji. Dla samych zawodników jednak start w kryterium to napięcie, które zaczyna budować się w organizmie na długo przed rozpoczęciem zmagań. Cezary Zamana dorzuca jednak jeszcze więcej do kolarskiego spektaklu w Skierniewicach. Kilkukrotny przejazd po bruku na rynku w Skierniewicach daje pełen obraz intensywności, z jaką zmierzą się zawodnicy. Dodatkowo, na każdym okrążeniu muszą oni mocno trzymać kierownice w wielkim skupieniu, by utrzymać płynność jazdy. Na lekko ponadkilometrowej rundzie jest sześć zakrętów. A aż pięć jest w nie lubianą przez kolarzy prawą stronę. Każdy zakręt to inny kąt, inny najazd, raz jest z góry, raz pod górę. Trasa rundy kryterium prowadzić będzie szybkim zjazdem na deptak nad rzeką Łupia Skierniewicka, gdzie na ładnie położonych w centrum błoniach będzie można oglądać kolarzy na ponad 1/3 trasy.

W tym sprawdzianie zawodnicy z umiejętnościami technicznymi, którzy zgubili kilka lub więcej sekund w jeździe indywidualnej na czas, mają szanse odrobić nawet pokaźne straty. Ten interwałowy wysiłek jest istną torturą, która w programie zawodów nie wygląda na zbyt długą - ale dla kolarzy może przedłużać się w nieskończoność.

Etap III: wyścig ze startu wspólnego

Trzeci, finałowy etap to najbardziej klasyczna kolarska rywalizacja ze startu wspólnego.

Startujecie tradycyjnie, bo spod Parku Miejskiego. Początkowy odcinek poprowadzi Was w kierunku trasy jazdy indywidualnej na czas. I nie pozostawi złudzeń, że będzie to szybki początek etapu. Jednak prawdziwa rozgrywka odbędzie się na pofałdowanej pętli w otwartej przestrzeni. To tam różne kierunki często hulającego wiatru z pewnością ukształtuje charakterystyczne kolarskie wachlarze, ranty dające idealne warunki dla walecznych kolarzy.

Piękne drogi i dobra nawierzchnia – dzięki temu będziecie mogli skupić się tylko na rywalizacji o jak najlepsze miejsce w peletonie. A we właściwym momencie, będziecie mogli pójść na całość.

Historia tego etapu pokazuje, że pierwsi zawodnicy zawsze dojeżdżali do mety w ucieczce. Czemu o tym wspominamy? Bo oznacza to, że ten etap można zgrabnie podsumować,,do odważnych świat należy” lub,,nie zaryzykujesz, nie wygrasz”.

Jak kto woli.

Zapisy na Wyścig Trzech Lilii już trwają. Możecie się zapisać tutaj.

2021-03-31 POWRÓT
Partnerzy