Zaloguj się
Opis tras

Czasówka
Rywalizację rozpoczynamy 10 kilometrową walką z czasem. Start do odcinka usytuowany będzie na końcu ulicy Sobieskiego, na wysokości hotelu Maraton, więc jeśli zdecydujecie się na przyjazd do Skierniewic w piątek i nocleg w tym hotelu, będziecie mieć bardzo blisko na start.

Początek trasy to świeżo wyremontowany odcinek drogi krajowej. Równa jak stół droga wieść będzie przez przemysłową część miasta. Po dwóch kilometrach skręt w lewo i wjazd między gęstą wiejską zabudowę. Taki krajobraz będzie Wam już towarzyszył do końca etapu. Uwaga na ostry skręt w lewo w okolicach 3,5 kilometra od startu - spora dziura na środku asfaltu - warto zapoznać się z tym miejscem przed przejazdem. Można tu dużo stracić.

Na 500 metrów przed metą wracamy na drogę krajową i jedziemy pod prąd pierwszych metrów etapu. Nawierzchnia etapu za wyjątkiem wspominanej dziury - bardzo dobra i dobra na całej trasie.

Kryterium

W sobotnie popołudnie miasteczko zawodów zawita w serce miasta na Rynek w Skierniewicach.

Start i meta ułożone będą bezpośrednio przed Urzędem Miasta Skierniewice w połowie 250 metrowego odcinka po kostce.

Start z kostki i po 120 metrach skrętu w prawo w ul. Strykowską. W niezbyt szeroką ul. Strykowską skręcamy w prawo w ostry ponad 120 stopniowy zakręt w prawo, w ul. Czystą. Ta kolejna ulica również nie jest z byt szeroka, a jej lekkie łuki z minimalną tendencją spadkową nie ułatwią możliwości poprawienia pozycji w peletonie. Na dwieście metrów przed zamknięciem rundy z pewnością walka o pozycje będzie największa, bo to z ul. Świętego Floriana podwójny skręt w prawo na finałowe metry ul. Senatorskiej po kostce i lekko pod górę będzie największym wyzwaniem dla wszystkich zawodników. Ostatni zakręt jest dość bezpieczny gdzie się go pokonuje na nie wielkiej szybkości. To jednak ta niska prędkość pod górę po kostce będzie nie lada wyzwaniem umiejętności technicznych i umiejętności utrzymania optymalnego rytmu.

Start wspólny
W niedzielę spotykamy się pod Bramą Parkową, przy ulicy Sienkiewicza. Zmagania rozpoczną się od kilometrowego startu honorowego. Kolumna peletonu wyprowadzona zostanie przez główną arterię miasta. Można stwierdzić, że na chwilę ruch w mieście się zatrzyma, by celebrować start do głównej rywalizacji Skierniewice Road Tour.

Po starcie ostrym pokonacie 2 kilometry prostej, o świetnej nawierzchni, by znaleźć się tam, gdzie rywalizacja rozpoczynała się w sobotę - u bram hotelu Maraton. Trasa przez kolejne kilometry będzie prowadzić przez dosyć wąskie, wiejskie drogi. Między 7 a 13 kilometrem po lewej stronie towarzyszyć Wam będzie dolina Rezerwatu Przyrody Rzeki Rawka. Na tych polach w czerwcu 1410 roku Władysław Jagiełło obozował ze swoimi wojskami przed Bitwą pod Grunwaldem. Was jednak prawdziwa bitwa dopiero czeka!

Uwaga na 13 kilometrze, w miejscowości Suliszew znajduje się nieprzyjemny, ślepy i ukryty między zabudowaniami skręt w prawo na skrzyżowaniu. Miejsce to jest często zabrudzone przez naniesiony brud z opon samochodów, dodatkowo dohamowanie do skrzyżowania odbywa się w dół. Zachowajcie czujność!

Powoli wjeżdżamy na odkryte tereny pod Skierniewicami. Wraz z 17 kilometrem czeka nas wjazd na “Pętlę Kwasowiec” o długości 19 kilometrów. Dystans ½ Pro pokona ją raz, dystans Pro - trzy razy. Te drogi to miejsce regularnych ustawek i treningów lokalnych kolarzy. Najciekawszy teren do wykuwania formy w okresie przygotowawczym w tej okolicy. Dość powiedzieć, że skierniewiccy cykliści zwykli mawiać “chcesz mieć kulasa? jedź na Kwasa!” Pętla to teren znany wszystkim kolarzom ze Skierniewic, Łowicza, Rawy Mazowieckiej czy Żyrardowa, więc szukajcie koszulek klubowych z tych miast - oni wiedzą najlepiej jak przejechać ten pagórkowaty, podobny charakterystyką do wiosennych klasyków teren.

Największą trudność stanowią podjazdy między 19 a 22 kilometrem. Wszyscy, którzy chcą zmęczyć konkurentów mogą próbować sił i nadawać mocne tempo właśnie tutaj, jednak ostrożnie, to nie jedyna trudność na tej pętli, więc możecie się mocno przeliczyć.

Po pokonaniu tych kilku interwałowych kilometrów wjedziecie do wsi Kwasowiec, najwyżej położonej miejscowości na pętli, od której wzięła ona swoją nazwę. Uwaga - po skręcie w prawo czeka Was kilkaset metrów mocno zniszczonego asfaltu. Dziur raczej nie znajdziecie ale “plomby” po ich zalewaniu zajmują więcej miejsca niż pierwotna nawierzchnia. “Byle do kapliczki” - mawiają stali bywalcy tego miejsca.

Kapliczki odgrywają w na pętli rolę ważnych punktów orientacyjnych - na 25 kilometrze od startu, po krótkim ale szybkim zjeździe, przy kolejnej z nich znajduje się zakręt w prawo. By nie stracić należy tutaj jechać szybko i odważnie go przejechać. To ważne ponieważ już kilometr dalej, przy kolejnej kapliczce, znajduje się ostry zakręt w lewo, gdzie spodziewać się można dużej ilości piasku naniesionego przez samochody. Jeśli chcecie się urwać do długiej ucieczki to może być to dobre miejsce. Warto tu być z przodu. Jednak pamiętajcie, że stąd do mety pozostaje jeszcze 25 kilometrów! Kolejny kilometr i kolejna kapliczka - zakręt w lewo a potem krótki odcinek w górę po miernej jakości nawierzchni.

Na 29 kilometrze czekają Was dwa zęby - krótkie ale treściwe interwały. Dobra informacja jest taka, że od tego momentu na pętli następuje odpoczynek. Jeśli jedziecie dystans Pro - macie 5 km, by przygotować się do powtórki i ponowne rozpoczęcie pętli.

17 kilometrowy powrót z pętli (dla dystansu ½ Pro zaczyna się na 36 kilometrze, dla dystansu Pro to 74 kilometr rywalizacji) odbywa się pod prąd pierwszej części etapu. Wracacie do Skierniewic, mając tym razem dolinę rzeki Rawki po swojej prawej stronie.

Jeśli do ostatnich 3 kilometrów przed metą nie porwał Was wiatr, nie pokonała Was interwałowa pętla lub nie zgubiliście harcowników z pola widzenia - szukajcie koła mocnego sprintera w peletonie! Wjeżdżamy do miasta ulicą Sobieskiego, czwarty i ostatni raz w ten weekend mijając hotel Maraton. Od tego miejsca najsilniejsi walczą o wszystko. Peleton z pewnością właśnie tutaj zacznie nabierać prędkości, tym bardziej że szeroka i świetnej jakości nawierzchnia skłania ku temu.

Na 1 500 metrów przed metą skręcamy w prawo a po 100 metrach w lewo. Wypatrujcie wiaduktu nad drogą, którą jedziecie - przejeżdżając pod nim będziecie musieli być z przodu! Zaraz za nim czeka Was sekcja trzech zakrętów prawo-lewo-lewo. W trakcie wyścigu pewnie tego nie zauważycie, ale właśnie w tym momencie przejeżdżać będziecie przez jedne z najładniejszych miejsc w Skierniewicach - zrewitalizowane okolice zabytkowego dworca kolejowego, uznawanego jako jeden z najpiękniejszych w Polsce. Warto zapoznać się z tym miejscem przed startem, w trakcie rozgrzewki.

Gdy bezpiecznie pokonacie wspomniane zakręty, macie 300 metrów płaskiej jak stół, szerokiej i prostej drogi do finiszu przy Bramie Parkowej. Najsilniejszy bierze wszystko!

2018-01-09 POWRÓT

 

Najbardziej strome podjazdy Road Tour
29.04.2018 - Cisowianka Road Tour
Czapeczka kolarska w prezencie!
12-13.05.2018 - Skierniewice Road Race
Patronat Prezydenta Miasta Skierniewice
Ostry start
Czapeczka kolarska w prezencie!
Miasto Skierniewice Powiat Skierniewicki

GMINA

SKIERNIEWICE

Patronat Prezydenta Skierniewic

Sponsorzy Lokalni
Patroni Lokalni

O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas