Zaloguj się
Wywiady z szosy: rozmowa z Bogdanem Banaszkiem

Wygrał w Klembowie dzięki swojemu sprinterskiemu talentowi. Obrana taktyka pozwoliła mu na mądre rozegranie wyścigu, toczonego w morderczym tempie. Jaki jest sposób Bogdana Banaszka na zwycięstwo na ultraszybkich trasach?

Zwycięstwo w Klembowie wymagało nie lada umiejętności sprinterskich.

Zgadza się. Jestem urodzonym sprinterem. Lubię, kiedy końcówka jest szybka, a gdy jeszcze trzeba jechać pod wiatr, tak jak to było w Klembowie, to już w ogóle jest idealnie.

Jazda w peletonie przy tak dużych prędkościach to niemałe ryzyko kraks.

Kolarstwo uprawiam z przerwami od około… 30 lat? Miałem więc czas na naukę, jak minimalizować to ryzyko. Krótko mówiąc, podstawa to próbować przewidywać sytuację.

W tak rozpędzonym peletonie chyba trudno inicjuje się ucieczki?

Tego dnia z uwagi na wysokie tempo i fakt, że nie trenuję już od kilku tygodni, nawet nie przyszły mi do głowy jakiekolwiek akcje.

Jaka atmosfera panowała w peletonie podczas wyścigu?

Muszę przyznać, że było trochę nerwowo. Przyjechało kilku zawodników, którzy wiedzieli, jak rozerwać peleton na tak płaskiej trasie.

Co na trasie sprawiało Ci największą trudność?

Raczej nic. Ze względu na dość liczny peleton i płaską rundę, jazda w kołach nie sprawiała mi trudności.

Jaką taktykę polecałbyś na tak szybkie wyścigi?

Scenariuszy można realizować wiele, ale moim planem było nie wychylać się i czekać na końcówkę wykorzystując potencjał przeciwników na ostatnich metrach. A to dlatego, że jak już wcześniej wspomniałem, rower odwiesiłem pod koniec sierpnia. Jednak mniej szybkim kolarzom odradzałbym taką taktykę. W zamian proponowałbym wykorzystanie bardzo dużego tempa, po którym następowały rozprężenia i bardzo wiele szans na poprawki. Ja sam, jeśli wiem, że w peletonie mam kilku szybszych rywali, staram się nie doprowadzać do finiszu z grupy. Atakuję aż do skutku.

Walka o zwycięstwo była zacięta do ostatnich centymetrów. Czułeś palenie w nogach, gdy ścigałeś się z rywalami na finiszu?

Palenie w nogach czułem od startu, natomiast w końcówce zazwyczaj wydziela się tyle adrenaliny, że nawet nie myślałem o bólu czy zmęczeniu.

Miałeś w głowie ułożony plan, jak rozegrać końcówkę czy też wszystko toczyło się tak szybko, że po prostu reagowałeś na bieżąco?

Plan był prosty: pilnować najszybszych zawodników.

W tym sezonie startowałeś w prawie wszystkich wyścigach szosowych organizowanych przez Cezarego Zamanę. Który wyścig najbardziej zapadł Ci w pamięć?

Najlepiej wspominam edycję w Głownie: co prawda przyprowadziłem peleton na metę, ale dało mi to miejsce dopiero w drugiej dziesiątce. Równie ciekawy był etap w Radzyminie, gdzie wielkie emocje zapewniał odcinek szutrowy.

Jaki był ten sezon dla Ciebie?

Mam trochę niedosytu po Mistrzostwach Polski w Serocku, gdzie wyścig bardziej przypominał mi Mistrzostwa Warszawy - a to ze względu na podwórkowych rywali. Jeśli chodzi o osiągnięcia, to moje ambicje zaspokajają moi synowie.

2017-09-29 POWRÓT

 

2017-09-25
27.09.2017 - Klembów - foto z maratonu
2017-09-24
Po wyścigu w Klembowie
2017-09-22
Gotowi na finał?!
2017-09-20
Kibicujmy Michałowi Kwiatkowskiemu!
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu - Web Designrysynek malarstwo Kraków kursy przygotowawcze ASP szkoly plastyczne grafika formy architektura wnetrz rysunku malarstwa krakowieGaleria Rekodziela: torebki bizuteria kolczyki odziez z plótna hand made rekodzielo artystyczne wykonane recznie malowane zrobione na drutach lale misie prezent kraków robioneChoochoo Train for Toddlers, choo, learn, counting, numbers, educational, taps, rail, education, children, child, kids, boys, train, tracks, railroad, preschool, steam, locomotive, top, funny, simple