Zaloguj się
Najbardziej strome podjazdy Road Tour

W nadchodzącym cyklu Road Tour trzeba się będzie wspiąć nie tylko na wyżyny swoich umiejętności, ale także na kilka niemałych wzniesień. Oto 5 najbardziej stromych podjazdów, które dla Was przygotowałem.

Strzała w Bronicach

Oczywiście zaczynamy od numer jeden podjazdu w miejscowości Bronice z zeszłego roku z pętli na Cisowianka Road Tour w Nałęczowie, którego nie zabraknie również i w tym roku. Mała tarcza z przodu i z tyłu 19 to dla czołówki peletonu absolutne minimum, by w miarę rytmicznie wjechać na górę. Dla mniej wprawionych Bronice będą poważniejszym wyzwaniem - tym bardziej że poprzedzający wspinaczkę dojazd jest po wąziutkiej drodze. W mojej opinii ten wjazd przypomina nieco zmagania ze stromizną z klasycznego wyścigu zawodowców, czyli tryptyku ardeńskiego, a dokładniej Walońskiej Strzały. To tam absolutnym bohaterem ostatnich lat jest Alejandro Valverde. Naszemu Michałowi Kwiatkowskiemu też nie brakuje wiele do podium. Czekający Was podjazd jest krótszy, ale to, co się dzieje za nim, jest już znacznie ciekawsze niż dalsza trasa Strzały Walońskiej.

Brukowane piekło

To za sprawą kolejnych podjazdów o różnym nachyleniu. Jednym z nich jest numer dwa w moim zestawieniu, czyli widowiskowy podjazd serpentyną po kostce na metę tego klasyku, do bazy zakładu Cisowianka. To tam z niemal kilometra można oglądać kolarzy na finiszowym odcinku ostatniej szansy. Kto zechce powalczyć o triumf, będzie musiał wykazać się właśnie wtedy, co na pewno uczyni wyścig w Nałęczowie jeszcze bardziej spektakularnym.

Życiowa setka

Oczywiście do pierwszej trójki zapewne wskoczy nowy podjazd. Czeka on na Was na zmodyfikowanej trasie w Janowie lubelskim w miejscowości Wieszkowiska Drugie koło Kamiennej Góry. Na jednym kilometrze przyjdzie Wam stawić czoła prawie 100 metrom przewyższenia. Wspinać będziecie się po wąskiej, uroczej drodze. Na samej górze – nówka asfalt, jakby w nagrodę za Wasz trud.

Schodami do nieba

Jako czwarty najtrudniejszy podjazd wybrałem bardzo fajny odcinek Głowno Gold Race Darka Baranowskiego i jego wynoszących zakrętach, jak i trzech niby schodkach, po których można się wspiąć, ale z dużej tarczy. Podobnie jak na słynnym ostatnim podjeździe Poggio z kolarskiego monumentu Mediolan-San Remo. Sam go bardzo lubię. Takie wyścigi wygrywały tylko budzące respekt nazwiska wielkich Tourów, jak i świetni sprinterzy, którzy potrafili poradzić sobie z podobnymi niedługimi podjazdami

Jurajskie klimaty

W pierwszej piątce jest jeszcze miejsce na kolejną tegoroczną nowość, czyli finał Road Tour: Częstochowa Trek Race. Kilometrowy podjazd, którego nachylenie na mniej więcej ¾ długości przekracza 10%. Dodatkowego smaczku Waszym zmaganiom doda szutrowy początek wspinaczki. Podjazd bardzo reprezentatywny dla mocno pofałdowanych terenów Jury Krakowsko-Częstochowskiej, po których wieść będzie trasa ostatniego w tym roku wyścigu Road Tour.

2018-04-16 POWRÓT

 

Długo wyczekiwana filmowa premiera
Po maratonie w Częstochowie
Biuro zawodów podczas Częstochowa Trek Race
Na przejażdżkę z Jensem Voigtem
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas